Przejaśniło się na ulicy Antoniego Odyńca. To za sprawą robót ogrodniczych, które poprzedziły budowę sygnalizacji świetlnej pomiędzy jakże łatwymi do wypowiedzenia ulicami Fryderyka Joliot-Curie i Rabindrannatha Tagore'a. Zarysowała się już geometria jezdni ulicy Odyńca, głębokość zatok autobusowych. Kieszeń przystanku będzie płytka, bowiem projektant wykorzystał szerokość pasów ulicy. Autobusy schowają się do połowy szerokości, aby kierowcy mogli je ominąć w czasie wymiany pasażerów.
Co najważniejsze wyrosły już maszty sygnalizacji, na których zawieszono komory sygnalizatorów. Wkrótce nastąpi podłączenie do prądu oraz do szafy sterującej. Robotnicy odbudowują nawierzchnię chodników wokół wiat przystankowych oraz układają podbudowę zatok. Tu kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność z uwagi na manewrowanie pojazdów budowy.
Zniknął już azyl ze środka jezdni. Ten został zamontowany czasowo, aby uspokoić ruch przed rozpoczęciem roku szkolnego. Jego elementy nie zmarnują się.
Wyznaczono tymczasowe przystanki autobusowe na czas robót. Autobusy zatrzymują się na wysokości ulicy Curie.