Panowie redaktorzy Konrad Majszyk i Piotr Szymaniak, w dzisiejszym artykule "Emilii Plater: fiasko" napisali:
"Drogowcy nakleili na ulicy tuż obok Sali Kongresowej „klawiaturę Chopina”, ale nie zdążą już z otwarciem całej ulicy w środę nad ranem",
"Pracownicy ZDM namalowali na Emilii Plater pasy w formie klawiatury, a przy okazji zagrali na nosie warszawiakom. Wbrew obietnicom, auta pojadą tędy dopiero za kilka dni, a autobusy w drugiej połowie miesiąca"
"Tymczasem jeszcze kilka godzin wcześniej rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken zapewniała nas, że 1 września ul. Emilii Plater będzie przejezdna dla samochodów, „wbrew obawom czarnowidzów”."
Szanowni Panowie Redaktorzy! Wbrew Waszym banialukom, auta jeżdżą po Emilii Plater od 4.00! Autobusy nie pojadą Emilii Plater do końca remontu z prostej przyczyny: trudno wysadzać pasażerów do piachu i kazać im przez ten piach przedzierać się, kiedy w tym samym czasie robotnicy będą kłaść płyty chodnikowe. Wymiana chodnika ma się zakończyć w drugiej połowie września. Także to nie ZDM zagrał na nosie, lecz Panowie wprowadzając warszawiaków w błąd.
Samochody na zdjęciach nie są podstawione.