Brama wejściowa na ulicę Karową przed budową wiaduktu Markiewicza i hotelu Bristol.
Bruk na Nowym Świecie pamiętający jeszcze czasy Komisji Brukowej z ostatnich lat istnienia Rzeczypospolitej.
Droga dojazdowa do Wilanowa. W tym miejscu obecnie jest dwujezdniowa ulica Wiertnicza.
Wiadukt Pancera zbudowany w latach 50. XIX wieku. Początkowo łączył plac Zamkowy, potem stał się dojazdem do mostu Kierbedzia.
Widok na Mariensztat ze skarpy wiślanej. Z lewen strony wiadukt Pancera wraz z mostem Kierbedzia.
Codzienny ruch na wiadukcie Pancera. Wozy jadą w kierunku ówczesnego centrum miasta - placu Zamkowego.
Plac Teatralny. Tramwaj konny przejeżdża przed warszawskim ratuszem.
Rok 1894. Na ulicy Mazowieckiej układany jest pierwszy w Warszawie asfalt.
"Kocie łby" na placu Grzybowskim. Jazda po takiej nawierzchni nie należała do przyjemności.
Most Kierbedzia w całej okazałości. Wybudowany w roku 1865, był pierwszym stałym mostem w Warszawie od czasu zawalenia mostu Zygmunta Augusta.
Budowa mostu Kierbedzia. Jeszcze dziś jego filaru służą do podtrzymania mostu Śląsko-Dąbrowskiego.
Aleje Ujazdowskie w połowie XIX wieku jeszcze bez bruku. Najelegantszym traktem Warszawy stanie się za kilkanaście lat.
Ulice Warszawy w latach międzywojennych
Przykład działalności prezydenta Starzyńskiego. Otwarcie przebitej ulicy Bonifraterskiej.
Plac Zbawiciela.
Rok 1939. Skrzyżowanie ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Miejsce kamienic zajmuje teraz obskurny dom handlowy "Sezam".
Skrzyżowanie Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich w latach 30. Na zdjęciu widać pierwszą w stolicy sygnalizację świetlną. Zdjęcie wykonano od strony obecnej stacji metra Centrum.
Ulica Marszałkowska przy skrzyżowaniu z Hożą.
Ulica Marszałkowska w miejscu gdzie obecnie znajduje się plac Konstytucji.
Skwer na placy Bankowym. Po wojnie układ placu uległ całkowitej zmianie.
Równy asfalt zdarzał się nawet w tak biednych rejonach miasta jak ulica Nowolipki.
Krakowskie Przedmieście na tym zdjęciu niewiele różni się od współczesności. Brakuje tylko tramwajów.
Krakowskie Przedmieście przy ul. Królewskiej. Postoj taksówek przy redakcji Kuriera Warszawskiego.
W naturalnym asfalcie ułożonym na ulicy Ossolińskich ciężko znaleźć jakieś ubytki. Niestety przez 40 lat PRL-u na ulicach tylko żałosne podróbki naturalnego asfaltu. Stąd obecne kłopoty kierowców.
Jeden z głównych węzłów komunikacyjnych międzywojennej Warszawy mieścił się na placu Teatralnym.
Fragment stołecznego City. Skrzyżowanie Chmielnej, Szpitalnej i Zgody.
Z powodu nieudolności poprzednich władz miasta w sprawie budowy parkingów podziemnych do dziś nie możemy się doczekać na stołecznych placach tak pięknej zieleni. Na zdjęciu plac Napoleona (obecnie Powstańców Warszawy).
Idealnie równa nawierzchnia placu Napoleona. Kałuże na ulicach w centrum miasta były kiedyś nie do pomyślenia. lata komunizmu kazały nam się do nich przyzwyczaić.
W miejscu pięknego zieleńca na Jasnej jest teraz parking. To kolejny przykład wieloletnich zaniedbań w budowie parkingów podziemnych.
Aleje Ujazdowskie. Tegoroczny remont przywrócił tej arterii równą nawierzchnię.
Stare Miasto. Bruki pamiętają tu jeszcze XIX wiek.
Służby miejskie w akcji. Uprzątanie śniegu na Krakowskim Przedmieściu.
Układanie asfaltu na ulicy Chmielnej.
W latach trzydziestych niewielki ruch samochodowy pozwalał na pojawienie się sanek w Alejach Ujazdowskich.
Policjant steruje sygnalizacją świetlną. Ulica Marszałkowska posiada już asfalt, prostopadła Złota jeszcze bruk.
Wiadukt Pancera. Sceneria jak z Chicago w czasie wojny gangów.
Na ulicy Mostowej czas zatrzymał się w XIX wieku.
Wielkie inwestycje prezydenta Starzyńskiego. Ulica Wolska w trakcie generalnego remontu.
Ulica Grójecka. Na przedmieściach Warszawy dopiero czekano na wielkie inwestycje. Prężną rozbudowę przerwała niemiecka agresja.
Wjazd na most Kierbedzia. Po wojnie na jego filarach zbudowano most Śląsko-Dąbrowski.
Roboty drogowe na ulicy Żelaznej. Robotnicy układają tory tramwajowe.
W 1938 roku powstała nowa jezdnia Wału Miedzeszyńskiego. Widoczne na zdjęciu przygotowania do budowy drugiej jezdni przerwało wkroczenie niemieckich najeźdźców. Dziś, mimo ataków niektórych mediów, nadrabiamy 65-letnie opóźnienia.